Obraz „zniewolenia” społeczeństwa polskiego w powieści - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Czesław Miłosz w swoim dziele ukazał społeczeństwo polskie poddane najsilniejszej indoktrynacji komunistycznej, czyli przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku na kilka lat przed wyczekiwaną odwilżą. Poecie udało się doskonale uchwycić panujące wówczas poczucie absurdu, niejasności i tajemniczości, co zauważył Dariusz Pawelec pisząc, że utwór
wydaje się posiadać Kafkowsko-Orwellowski rodowód. Oto pojawia się odległe »Centrum«, które »rządzi edyktami«, opisywany kraj jest zaś prowincją jakiegoś »Imperium«. Podobnie jak w »Roku 1984« pojawia się »Partia« pisana z dużej litery, miast »Policji Myśli« mamy wprawdzie policję bezpieczeństwa, ale za to »On«, przywołany we fragmencie o »Ketmanie czystości rewolucyjnej«, kojarzy się nieco z osobą »Wielkiego Brata«.


Największą uwagę skupił Miłosz na ukazaniu mechanizmów stosowanych przez Nową Wiarę w znanym mu doskonale środowisku literackim. Postanowienia przyjęte w Szczecinie w 1949 roku wymagały od pisarzy nie tylko wysławiania komunizmu, ale czynnego uczestnictwa w życiu politycznym. Pisarze tacy jak Alfa, Beta, Gamma i Delta brali udział w oficjalnej propagandzie państwowej skierowanej do społeczeństwa. Ruch władzy, która jako pierwszą podporządkowała sobie inteligencję był logiczny i trafny. Zniewalając umysł społeczeństwa komuniści stopniowo zniewolili je całe.

Czesław Miłosz zasłynął w świecie z tego, że w Zniewolonym umyśle przedstawił uniwersalne mechanizmy powstawania systemów totalitarnych. W utworze zapoznajemy się z mechanizmami stosowanymi przez Partię, czyli najwyższą i najważniejszą siłę w państwie, uważającą prawo za swoje narzędzie:
Każdy obywatel tkwi w sieci ustaw sięgających datami ich powstania daleko wstecz. Jest to bardzo uciążliwe, mechanizm życia zbiorowego jest ociężały i ci, którzy chcieliby naprawdę działać, szamoczą się bezradnie. Stąd niezrozumiałe dla mieszkańców Europy Środkowej i Wschodniej zwłoki, absurdalne decyzje, kampanie polityczne obliczone na nastroje wyborców, demagogia, wzajemne licytacje.
Właśnie biurokracja jest jednym z najważniejszych elementów państwa totalitarnego, gdyż wywołuje ona u obywatela niechęć dochodzenia swoich praw, a ponadto jest wielkim orężem państwa w walce ze zbuntowanymi jednostkami.

Podstawową cechą prawa według komunistów powinna być jego niejasność, która umożliwiałaby jego dowolną interpretację przez Partię: Kodeksy karne nazistowski i sowiecki są natomiast całkowicie zgodne w zacieraniu granicy pomiędzy czynem karalnym i niekaralnym (…). Poza tym propaganda zajmowała się tym, aby zniechęcić lud do oglądania się na prawo panujące na Zachodzie: Propaganda stara się przekonać obywateli demokracji ludowych, że prawo na Zachodzie jest wszędzie fikcją i służy interesom klas rządzących. Być może jest to fikcja, ale dla rządzących mało wygodna. Chcąc kogoś skazać trzeba porządnie się napocić, żeby mu winę naprawdę udowodnić, adwokaci uciekają się do wszelkich możliwych kruczków prawnych, sprawa wlecze się w apelacjach, kasacjach itd.

Miłosz podważał elementarne zasady, jakimi kierowały się komunistyczne władze chcące ukształtować w Polsce nowy model człowieka:
Tworzenie nowego człowieka w Imperium odbywa się pod hasłem walki z nędzą (równocześnie powodowaną i zwalczaną) i podniesienia techniki (równocześnie niszczonej i budowanej). Gdyby zabrakło tych potężnych motywów, co by się stało? Można podejrzewać, że koła wielkiej machiny kręciłyby się w pustce. Ten etap - zrealizowanego komunizmu - jest »miejscem świętym ze świętych« dla wyznawców i nie wolno tam sięgać wzrokiem. Jest to Niebo. Nie należy próbować przeniknąć w to, co jest ponad zrozumienie. Gdyby się jednak odważyć, okazałoby się, że Niebo nie różni się wiele od Stanów Zjednoczonych w okresach pełnego zatrudnienia i że (nawet przyjąwszy złagodzenie strachu, co jest mało prawdopodobne) masy żyją życiem fizjologicznym, korzystają z materialnych osiągnięć cywilizacji, a ich rozwój natrafia na nieprzezwyciężoną przeszkodę w postaci doktryny, która widzi cel w wyzwoleniu człowieka od trosk materialnych ku czemuś, co według niej samej jest nonsensem.


Tzw. nowy człowiek miał być pozbawiony indywidualności i podporządkowany dobru ogółu:
Myśli on i reaguje tak jak inni, jest skromny, pracowity, zadowala się tym, co ofiaruje mu państwo, prywatne życie ogranicza do nocy spędzanych w domu, poza tym przebywa zawsze wśród swoich kolegów - w pracy i w zabawie. Obserwuje starannie swoje otoczenie i donosi władzom o wszelkich myślach i uczynkach swoich współtowarzyszy.
Właśnie donosicielstwo było szczególnie pielęgnowane i wynagradzane przez władze. Dzięki niemu sprawowała ona jeszcze ściślej społeczeństwo, a w nim samym panował Strach wszystkich przed wszystkimi. W Polsce szybko zapanował stan, w którym ludzie przestali sobie nawzajem ufać, a zaczęli się podejrzewać: Praca w biurze czy fabryce w krajach Nowej Wiary jest ciężka nie tylko przez sumę wydatkowanego wysiłku: bardziej wyczerpuje konieczna uwaga na oczy i uszy wszechobecne i czujne. Ponadto bardzo szybko społeczeństwo wewnętrznie się zantagonizowało: słabości połączone z innymi, jak chociażby skłonność do polepszania własnego losu kosztem bliźnich, zmieniają etykę w założeniu opartą na współpracy i braterstwie w etykę walki wszystkich ze wszystkimi, a największe dane do przetrwania w tej walce uzyskują jednostki najbardziej przebiegłe.

W Zniewolonym umyśle możemy doczytać się również o zasadach, jakimi kierowała się Partia w doborze swoich członków:
Wymagania stawiane członkom Partii w tym względzie są szczególnie surowe. Żąda się od nich niemal ascezy. Toteż wstąpienie do Partii nie jest zbyt różne od wstąpienia do zakonu, a akt ten jest traktowany przez literaturę Nowej Wiary z powagą równą tej, z jaką literatura katolicka traktowała śluby nowych zakonników. Im wyżej ktoś jest postawiony w hierarchii partyjnej, tym baczniej jego osobiste życie jest obserwowane.
Miłosz zwrócił uwagę, że władze Partii składały się z ludzi o niemal ascetycznych życiorysach, nie było w nich alkoholików, dewiantów erotycznych, dorobkiewiczów. Górę partyjną stanowili działacze całkowicie oddani sprawie wprowadzenia w życie komunizmu w Polsce. Zupełnie inaczej wyglądały natomiast partyjne „doły”, gdzie akceptowano na przykład pijaństwo, ponieważ gwarantowało ono posłuch i lojalność.

Miłosz wskazał też beznadziejną sytuację młodych ludzi, którzy w czasie wojny walczyli o niepodległość Polski w AK, a teraz, kiedy ojczyzna odzyskała wolność byli prześladowani przez władze państwowe:
Młodzież była zagubiona i pozbawiona jakiegokolwiek przewodnictwa, ale jej czyny terrorystyczne były w równym przynajmniej stopniu wynikiem demoralizacji co rozpaczy. Chłopcy, których widzieliśmy z Alfą w oknach więzienia, nie znaleźli się tam z powodu dokonywanych przez siebie zamachów, tylko dlatego, że w czasie wojny należeli do ugrupowań podziemnych walczących przeciwko Hitlerowi. W całym kraju odbywały się obławy na tę młodzież, której przestępstwem była służba »podziemnemu państwu«, zależnemu od Londynu.


Ze Zniewolonego umysłu dowiemy się również, że celem działania Partii było nie tylko posiadanie pełni władzy, ale również całkowita i absolutna kontrola społeczeństwa: W każdej ze stolic Europy Środkowej i Wschodniej długo w noc jasno oświetlone są okna w gmachu Centralnego Komitetu. Siedzą tam za biurkami ludzie biegli w pismach Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina. Niepoślednią część ich pracy stanowi określenie pozycji przeciwnika. Ciężko dziś wyobrazić sobie nam państwo, dla którego głównym przeciwnikiem byłoby jego własne społeczeństwo, lecz tak właśnie jest w dziele Miłosza. Partia dokonała dokładnej segmentacji ludności kraju, najmniej uwagi skupiając na klasie posiadaczy, którzy zostali wyzuci z mienia przez nacjonalizację fabryk, kopalń i przez reformę rolną. Ich liczba jest nieznaczna, ich sposób myślenia humorystycznie staroświecki. Nie stanowią oni problemu. Skazani są na wymarcie. W razie potrzeby można temu wymarciu dopomóc. Za liczące się klasy komuniści uważali: drobnomieszczaństwo, robotników i chłopów. Wśród tych grup Partia z zaciekłością doszukiwała się zbuntowanych jednostek, które były niechętne kolektywizacji, władzy, normom, itp.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Zniewolony umysł – streszczenie
2  Wiadomości wstępne
3  bibliografia



Komentarze: Obraz „zniewolenia” społeczeństwa polskiego w powieści

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: