Zniewolony umysł – streszczenie - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział I - Murti-Bing

Mieszkańcy krajów europejskich dopiero w połowie XIX wieku zyskali świadomość, że książki filozoficzne mają bezpośredni wpływ na ich losy. Filozof kojarzony był zazwyczaj z marzycielem, którego dywagacje nie miały znaczenia. Z tego też powodu większość nie dostrzegła ważności marksizmu, uznając go za kolejny przejaw „bezpłodnej zabawy”. Istniały jednak wrażliwe jednostki, które potrafiły dostrzec płynące z tej doktryny niebezpieczeństwo. Bez wątpienia takim człowiekiem był filozof, pisarz i malarz – Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Punktem wyjścia dla rozważań prowadzonych przez Miłosza staje się powieść Witkacego pod tytułem „Nienasycenie”. Książka ta jest studium rozkładu, przedstawia nieszczęśliwych ludzi, którzy żyją w atmosferze bezwładu i bezsensu. Lekarstwem na ich „nienasycenie” staje się pigułka Murti-Binga, która przenosiła światopogląd drogą organiczną. Ludzie, którzy zażyli owej pigułki, zmieniali się zupełnie, zyskiwali pogodę ducha i szczęście, przestawali być także wrażliwi na wszelkie elementy metafizyczne. Bohaterowie Witkacego przeistoczyli „nienasycenie” filozoficzne w służbę nowemu ustrojowi, stali się użytecznymi elementami większej całości. Zdaniem Miłosza wizja Witkacego spełniła się w najdrobniejszych szczegółach w ówczesnym świecie.

„Pod powierzchnią codziennych krzątań i zabiegów trwa świadomość nieodwołalnego wyboru. Człowiek musi albo umrzeć – fizycznie czy duchowo – albo odrodzić się w sposób jeden, z góry zdefiniowany, przez zażycie pigułek Murti-Binga”.

Intelektualiści adaptowali się do tej nowej rzeczywistości, w ich adaptacji można zauważyć kilka punktów centralnych:

Pustka – w krajach demokracji ludowej religia przestała być filozofią całych społeczeństw. Nastąpił brak jednolitego systemu pojęć umożliwiających komunikację różnych warstw społecznych. Inteligencję ogarnęło poczucie oderwania i abstrakcyjności. Ich pragnieniem stawało się chęć bycia w tłumie. Z pomocą przyszedł właśnie murti-bingizm. Proponował on jeden system, jeden język pojęć dla wszystkich. „System materializmu dialektycznego połączył wszystkich i filozofia uzyskała znów wpływ na życie.” Intelektualista stał się potrzebny, został przywrócony społeczności.

Absurd – pisarz miał pracować nad zbawieniem ludzkiego gatunku. Miał powstać nowy człowiek, który przekształca świat i myśli i sam odtwarza formację historyczną. Wówczas zostaje odkupiona absurdalność jego fizjologicznego trwania.

Konieczność – jego cechą jest strach przed myśleniem na własny rachunek. Człowiek jest jakby jednym z instrumentów wchodzących w skład orkiestry, której dyrygentem jest Historia. Poszczególny głos zyskuje znaczenia, dlatego pisarze nie wierzyli w pisanie „do szuflady”. Otrzymanie „imprimatur” nie jest równoznaczne z oceną wartości dzieła, lecz jedynie świadczy o jego zgodności z doktryną.

Przyjęcie porcji Murti-Binga jest bolesne dla większości ludzi. Jest ono bowiem równoznaczne z wyrzeczeniem się dawnego siebie. Musi nastąpić przełom, który oznacza aprobatę Nowej Wiary. Towarzyszy mu często poczucie winy, będące wynikiem przywiązania do religii przekazanej przez rodziców, czy lojalności wobec przeszłości.

„Pisarz z wściekłością myśli o komunistach na zachodzie. Co za błazny. Można im wybaczyć ich deklamacje, jeżeli są potrzebne do propagandy. Ale oni wierzą w znaczną część tego, co głoszą o błogosławionym Centrum – i to już jest niewybaczalne… Mimo oporu, mimo chwil rozpaczy moment wreszcie nadchodzi. Coś jakby metaliczny dźwięk przełączanego trybu. Ależ nie ma innej drogi.”


Tak następuje przełom.

W epilogu ludzie Witkacego stają się schizofrenikami, tak też jest w rzeczywistości. Choć „przełom” się dokonał, to jednak w człowieku istnieją dawne moralne i estetyczne miary. Rozdwojenie, które się odczuwa, jest mało istotne, człowiek bowiem zyskuje harmonię w stopniu względnym, a ta pozwala mu działać.

Rozdział II - Zachód

Stosunek intelektualisty wschodniego do Zachodu jest skomplikowany, nie można go określić w ramach prostego podziału sympatia-antypatia. „Jest to coś w rodzaju zawiedzionej miłości, a jak wiadomo zawiedziona miłość pozostawia często sarkazm”. Ludzie żyjący na wschodzie dzięki doświadczeniu wojny nabrali przekonania, że sądy myślowe są względne. Wszystko ulega zmianie, instytucje, obyczaje i przyzwyczajenia. Nie rozumieją tego rzecz jasna kraje zachodnie. Podobnie nie wierzą, że świat, w którym przechodzi się obok zamordowanego człowieka bez wezwania policji, świat w którym każdy musi mieszkać w swojej dzielnicy, a jego dane personalne zmieniają się z różnych względów jest taka samo naturalny, jak świat sprzed wojny.

Materializm dialektyczny uczy, że wszystko, co się wydarza gdzieś, wydarzy się także gdzieś indziej. „W życiu ludzkości działa bowiem zasada naczyń połączonych”. Z tego wynika, że złudny porządek panujący w krajach Zachodu ulegnie zagładzie. Propaganda przekonuje, że nazizm i amerykanizm wyrastają na bazie tych samych gospodarczych stosunków, a prawo jest wszędzie fikcją i służy jedynie interesom klasy rządzącej. Zgodnie z propagandą wszystkie ważniejsze wynalazki są wynikiem wysiłku intelektualnego Rosjan, choć nie jest tajemnicą, że większość z nich jest po prostu skopiowanymi wersjami amerykańskich odkryć.

„Niemniej wysiłek propagandy, aby zwalczyć rosyjski kompleks niższości i podnosić „techniczne morale”, stanowi dowód, jak wielką wagę Centrum przywiązuje do naukowego wyścigu”.


Najpoważniejszym zarzutem wysuwanym przeciwko wartościom kulturalnym Zachodu jest ich elitarność. Problem polega na tym, że system gospodarczy nie pomaga intelektualistom. Ignorancja nauki jest tym bardziej widoczna, że kontrastuje z bogactwem niektórych obywateli, ci wydają pieniądze na mrzonki. Na wschodzie jest inaczej, każdy, kto przejawia jakiekolwiek zdolności, zostanie wykorzystany. Większość muzyków, malarzy i pisarzy, mimo tego, że mieli możliwość wyjazdu na Zachód rezygnowało, ci zaś co wyjechali wracali.

„Strach przed bezwzględnością, z jaką system gospodarczy Zachodu odnosi się do pracowników nauki i sztuki, jest bardzo rozpowszechniony wśród intelektualistów wschodnich”.


Oficjalnie okazywanie niechęci wobec Zachodu jest obowiązkiem obywatela. Walka z kosmopolityzmem polega na tym, że wydaje się wszystkie dzieła rosyjskich autorów, zaś z zachodnich tylko tych, którzy są komunistami. Niechęć potęgowana jest także poprzez lekceważący stosunek obywateli Zachodu. Otóż zazwyczaj wykształcony Francuz, Belg czy Holender nie ma pojęcia o Polsce czy innych państwach bloku wschodniego (Czechosłowacja, Węgry).

W efekcie tego specyficznego stosunku wobec Zachodu rodzi się nowy typ człowieka, jak pisze Miłosz, ziemskiego, surowego i nie cofającego się przed żadną konsekwencją. „Scytowie” (nazwa wprowadzona przez poetę rosyjskiego Błoka) charakteryzują się ogromną dumą, pewnością siebie oraz pogarda wobec Zachodu. Taki sposób bycia stał się wskazany także i dla narodów z Rosją związanych, a więc i dla Polaków.

Rozdział III - Ketman

Życie ludzi w krajach zależnych od centrum przypomina grę aktorów, tyle tylko, że nie grają oni na scenie a na ulicy, w biurze czy we własnym mieszkaniu. Aktorstwo dnia codziennego dotyczy wszystkich, każdy obywatel wie, że gra, wie też, że inni grają – nie jest to odczytywane jako coś złego. Aktorstwo obecne jest zarówno w życiu jak i w literaturze. Poeta nie wypowiada bowiem w wierszu siebie, lecz idealnego obywatela. Jego twórczość jest wyrazem konwencji społecznej. W ten sposób szczególnego znaczenia nabiera to, co jest ukryte dla innych.

„Człowiek chroni się w wewnętrznym sanktuarium, które jest tym piękniejsze, im większą cenę trzeba zapłacić, aby innym zabronić doń dostępu”.


Autor zauważa głęboką analogię pomiędzy obyczajem uprawianym w krajach Nowej Wiary i w cywilizacji islamu na Bliskim Wschodzie. Gra uprawiana w obronie własnych myśli i uczuć, która przekształciła się w trwałą instytucję nazwana została: Ketman. Ogólnie rzecz biorąc Ketman oznacza te sytuacje, w których nie wystarcza już milczenie, a jedynym wyjściem jest publiczne wyrzekanie się swoich poglądów. Zaleca się wówczas używanie wszelkich podstępów, byle tylko zmylić przeciwnika. Jest wiele rodzajów Ketmanów:

Ketman narodowy – najpewniejszym sposobem uchronienia się przed zarzutami jest głośne manifestowanie swego podziwu dla osiągnięć Rosji w różnych dziedzinach. Chodzi tu o noszenie książek rosyjskich, nucenie rosyjskich piosenek czy oklaskiwanie rosyjskich artystów. Ludzi uprawiających ten Katman charakteryzuje pogarda dla Rosji.

Ketman estetyczny – ludzie oklaskujący oficjalne efekty produkcji kulturalnej, takie jak wiersze, czy ludzie piszący pochlebne recenzje na temat ponurej architektury, zmieniają się po przyjściu do swego mieszkania, które stanowi ich swoisty zamek. Tutaj można znaleźć reprodukcje oficjalnie potępionych dzieł sztuki, nowe płyty czy książki zakazanych autorów. Ketman ten wyraża się u pracowników literatury i sztuki w powracaniu do dawnych autorów. Często wielu z nich koncentruje się na pisaniu czy malowaniu obrazów dla dzieci, gdyż w odniesieniu do dziecięcej literatury i sztuki rygory są mniej restrykcyjne.

Ketman pracy zawodowej – Uczeni biorą udział w zjazdach, wygłaszają referaty. Realizują skutecznie zamierzone dzieło bez względu na to, w jaki sposób zostanie ono przedstawione. „Wyniki osiągnięte w imię bezinteresownego poszukiwania prawdy są trwałe, natomiast wrzask polityków przemija”. Pisarze dają w swych dziełach na przykład we wstępie wyraz aprobaty dla Nowej Wiary. Muszą także napisać odpowiednią liczbę artykułów i wierszy o charakterze hołdowniczym.

Ketman sceptyczny – najchętniej uprawiany w kołach intelektualnych, polega na obserwowaniu codziennego „widowiska wyrzeczeń i poniżeń”. Dzięki temu zdobywa się wiedzę o człowieku.

Ketman metafizyczny – polega na zawieszonym przekonaniu o metafizycznej zasadzie świata. Znaczy to, że epoka, w której się żyje, uznana zostaje za antymetafizyczną, czyli taką, w której nie można ujawnić wiary metafizycznej. Dotyczy to głównie krajów o katolickiej przeszłości. Ketman ten może objawiać się zawieszeniem wiary (wstąpienie do policji bezpieczeństwa) czy też zachowaniem katolicyzmu w ramach tak zwanego „postępowego katolicyzmu” katolicy podlegli w spawach politycznych są chętnie widziani.

Ketman etyczny – nowa etyka opiera się na przekonaniu, że dobre jest to, co służy interesom rewolucji, złe zaś to, co interesom tym szkodzi. Ketman ten jest wynikiem poczucia, że etyka lojalności wobec ogółu ma słabe strony. Ketman ten spotyka się najczęściej u starych komunistów. Potrafią oni wymordować miliony ludzi w imię rewolucji, ale próbują te bezwzględność rekompensować w życiu osobistym - ich zdolności współczucia i udzielania pomocy są nieograniczone.

Życie w ciągłym napięciu rozwija spryt i psychologiczną przenikliwość. Ketman rozwija intelekt poprzez realizowanie siebie wbrew czemuś.

Rozdział IV - Alfa – czyli moralista

Miłosz przedstawia historię życia swego przyjaciela, którego w niniejszym eseju nazywa Alfą. Przed wojną zainteresowania tego wysokiego, chudego młodzieńca o rogowych okularach zwrócone były ku moralnym konfliktom. Zawsze chciał być autorytetem moralnym. Napisał powieść, która została rozreklamowana jako katolicka. Sam Alfa katolikiem jednak nie był, wykorzystał katolicyzm, gdyż ten oferował mu terminologię, która umożliwiała wyrażenie tego, co pragnął. Pojawiają się w jego wczesnej twórczości pojęcia takie jak grzech, świętość, dusza, łaska itd. Mimo rozgłosu, pieniędzy i nagrody jaką otrzymał za ową powieść nie uważał swej twórczości za dobrą. Zdał sobie sprawę, że do jego dzieł wkradł się fałsz - za sprawą katolicyzmu, którego nie był reprezentantem.

Wybuchła wojna, kraj pogrążył się w tragicznych wydarzeniach, które przekraczały najbardziej makabryczną wyobraźnię. Wielu ludzi ginęło, ale on żył dalej. Zaczął działać w podziemiu, szybko stał się przywódcą moralnym wszystkich pisarzy w Warszawie. Był inicjatorem i współredaktorem podziemnego pisma literackiego.

„Alfa należał do tych mieszkańców naszego miasta, którzy zareagowali na masowe morderstwa gwałtownie; walczył piórem przeciw obojętności innych i sam udzielał pomocy ukrywającym się Żydom, chociaż za pomoc Żydom groziła śmierć”.


Był przeciwnikiem nacjonalizmu. W drugiej połowie wojny miał miejsce kryzys w podziemnym państwie, wiązało się to z ogromną liczbą ofiar. W tym właśnie momencie zaczęły działać podziemne organizacje komunistyczne. Po powstaniu warszawskim Alfę, podobnie jak wszystkich, którzy przeżyli, ogarniał gniew. Nie skierował go jednak przeciw Rosjanom, ale przeciw sobie. Czuł się współodpowiedzialny za to co się stało, sam przecież nawoływał do walki. Mimo wszystko trzeba było żyć dalej. Kraj był zniszczony, nowy rząd zaczynał odbudowywać miasto. Przed pisarzami stały nowe zadania. Alfa od razu oświadczył, ze chce służyć nowej Polsce. W 1946 roku przystąpił do Partii. Znane nazwiska były niezwykle potrzebne, dzięki nim rząd stwarzał zewnętrzne oznaki świadczące o szerokim dla niego poparciu.

Alfa zawsze chciał być kimś wyrastającym ponad przeciętność. Napisał powieść, która uczyniła go pierwszym literatem komunistycznych władz. Bohaterem swej powieści uczynił starego komunistę, który przekształcał społeczeństwo o znamionach moralnego rozkładu. Książka ta była dla Partii niezwykle istotna. Alfa dostał za nią nagrodę państwową. Jedno z miast ofiarowało mu nawet willę. Brał udział w licznych komitetach i sprawiało mu to przyjemność. Nadszedł moment ostatecznej deklaracji. Alfa wygłosił artykuł o sobie jako pisarzu. Była to samokrytyka, w której zrzekł się przeszłości w imię Nowej Wiary. Przełożono ją na wiele języków i drukowano w stalinowskich pismach na Zachodzie. Alfa wiedział, że poprzez tę spowiedź przestaje być pisarzem - moralnym autorytetem, a przekształca się w pisarza - pedagoga, który pokazuje „nie to, co go męczy, lecz to, co jest uznane za użyteczne”.

Rozdzial V - Beta – czyli nieszczęśliwy kochanek

Miłosz poznał go w 1942 roku. Był wówczas żywym chłopcem z czarnymi, inteligentnymi oczami. Należał do podziemnego uniwersytetu. Uważał on, że zapał w walce z Niemcami jest jedynie irracjonalnym odruchem. Nie wierzył w nic, czego wyraz dawał w swej pełnej szarości, posępności i śmierci poezji. Gestapo aresztowało go w 1943 roku, kilka tygodni spędził w więzieniu po czym został wywieziony do obozu koncentracyjnego. Przeżył obóz, a doświadczenia tamtych lat opisał w książce „Byliśmy w Oświęcimiu”.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Wiadomości wstępne
2  bibliografia
3  Obraz „zniewolenia” społeczeństwa polskiego w powieści



Komentarze: Zniewolony umysł – streszczenie

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: